No to robię czwarte podejście do fedi :) pierwsze dwa to była Pleroma dawno temu, kolejne dwa to Misskey i Mastodon dzisiaj. Instalka Misskey to był niewypał z mojej strony, sorki że was zaspamowałem pingami
Starałem się zafollowować trochę osób z pamięci, ale w sumie wyszło mi 25 z pewnie koło 250 które miałem daaawno temu, więc jestem otwarty na propozycje
@jeder (teraz mi działa twoje main konto) i @to3k sorki za potrójny ping w tym momencie. Szkoda że to nie działa tak że ten sam handle = to samo konto, chociaż z drugiej strony to by było średnio bezpieczne chyba. Z trzeciej strony email jakoś tak żyje ze swoimi DKIM
@maciej Masz już spory przegląd różnych programów na Fedi. Co było nie tak z Misskey? Dlaczego nie zostałeś przy Pleromie? @zzanp@p.girlc.at@crusom@jaczad@kuba@jeder@to3k
@chlopmarcin Niedawno przeinstalowałem serwer na Yunohosta, bo już mi brakowało czasu na zabawę w administrowanie tym wszystkim ręcznie i chciałem coś gdzie po prostu klikam i działa :) no i moim pierwszym wyborem była właśnie Pleroma, ale mimo dwóch prób instalka spadła z rowerka i szybkie wyszukanie błędu w internecie nie pomogło, więc znowu - czas wygrał i kolejny wybór padł na Misskey. Zainstalował się bezproblemowo, ale okazało się że wersja z 2022 i nie bardzo da się ją na Yunohoście zaktualizować - nie chciałem mieć starego, potencjalnie dziurawego softu na serwerze (no i z jakiegoś powodu nie wyświetlał mi się główny profil @jeder) więc kolejnym wyborem był Mastodon, bo jednak najpopularniejszy i największa szansa że zadziała bezproblemowo. No i tak było, jak na razie (odpukać) działa git
Oczywiście wolałem Pleromę + SoapboxFE bo bardzo się przyzwyczaiłem do interfejsu, ale Mastodon też ma swoje plusy, jak się przyzwyczaję to raczej będzie tak samo wygodny :D
@jeder@chlopmarcin Czyli dobrze że wyleciała zanim coś się wydarzyło XD teraz najnowszy mastodon, więc jak już ktoś znajdzie dziurę to raczej będzie się interesował popularnymi serwerami a nie moim :P
@maciej Szkoda, że ten Yunohost nie radzi sobie z instalacją Pleromy. :-( Sam pomysł na #Yunohost jest fajny, ale też (dawno temu) miałem z nim praktyczne problemy z powodu niedopracowania i zniechęciłem się. Widzę, że pomimo upływu lat dalej jest ten sam problem. @jeder
@jeder Wyobraź sobie, że masz przed sobą rolnika (z wieloletnim doświadczenim w Linuksie, hehe). Jak byś (w jednym akapicie) wyjaśnił takiej osobie, czym jest Doker? @maciej
@chlopmarcin@maciej docker jest od rozdzielania usług takich jak mastodon, postgres czy nginx w osobne kontenery, które potem można łączyć w jedną całość (w zalezności) od potrzeb, efekt końcowy jest taki, że mastodon praktycznie nie tyka systemu na którym jest zainstalowany docker i nie trzeba się głównie pieprzyć z tym, że jakaś aktualizacja coś wypierdzieli
@chlopmarcin@maciej zasoby są współdzielone z hostem, i ich nie przydzielasz z góry jak to jest zwykle na vmkach, ale tak to tam jest osobny system itp itd
@chlopmarcin@jeder Wyobraż sobie duże pudełko (system operacyjny) i zabawki (programy). Poprzednio miałem zabawki wrzucone luzem do pudełka.
A teraz wyobraź sobie duże pudełko (system operacyjny), mniejsze pudełka (kontenery dockera) i po jednej zabawce (programie) w każdym takim mniejszym pudełku
No coś takiego ogólnie :) Każdy program ma swój kontener, swoje środowisko. Teraz nawet jeśli jedna zabawka no nie wiem, wybuchnie, to wystarczy wyrzucić (albo przywrócić z kopii zapasowej) jedno pudełko. Takie trochę maszyny wirtualne, ale nie do końca bo tak jak zaczął tłumaczyć @jeder@miau.jeder.pl część zasobów jest współdzielona z hostem (dużym pudełkiem)
@chlopmarcin@jeder Jeśli chodzi o różnicę miedzy kontenerem a maszyną wirtualną - załóżmy że wszystkie zabawki potrzebują baterie. Przy kontenerach w dużym pudełku masz cały zapas baterii i małe pudełka same je sobie biorą jak potrzebują. Przy maszynach wirtualnych, za każdym razem jak dokładasz nową zabawkę to do małego pudełka wkladasz też baterie
Nie wiem czy to jakkolwiek pomaga ale lepiej tego wyjaśnić nie umiem
Chociaż oczywiście trochę nie rozumiem, dlaczego coś miałoby się popsuć. Na przykład, komputer, na którym teraz piszę, był zainstalowany w 2018 roku i od tego czasu nieustannie działa na tym samym systemie operacyjnym, bez żadnych problemów i konieczności przeinstalowywania. Ale ja nie mam skłonności do robienia jakichś zaawansowanych rzeczy na kompie, więc może dlatego nic mi się nie psuje. :-) @jeder
@chlopmarcin@jeder Problem z serwerami jest taki, że zwykle działają dobrze jak nikt nic nie rusza :) tylko że jak nikt nic nie rusza, to w końcu skończy się tak że będziesz miał starą wersję jakiegoś programu i z racji jakiejś dziury w nim ktoś (lub coś) sobie na ten serwer wjedzie i zacznie, no nie wiem, kopać krypto
Więc czasem trzeba coś pogrzebać, zaktualizować czy coś. A że komputery to tylko komputery i oprogramowanie to tylko oprogramowanie, to często coś się rozwali. Czasem zaktualizujesz jakiś serwer, np. takiego mastodona i okazuje się że była jakaś zmiana w strukturze bazy danych. Teoretycznie powinno samo przemigrować, ale akurat księżyc był w złej fazie i komputer się obraził, więc się nie udało. Albo gorzej, baza danych w ogóle się rozleciała. Wtedy człowiek docenia możliwość skasowania tego jednego uszkodzonego kontenera z mastodonem, przywrócenia kopii sprzed dwóch dni (albo lepiej - bo jak już się nauczysz to zaczynasz robić kopie wlasnie przed takimi zmianami) i kontynuowania pracy dalej :)
Druga sprawa - na Windowsie zwykle jest tak, że instalujesz program i ten program sam w sobie ma już wszystkie rzeczy których potrzebuje. Na Linuxie zwykle jest tak, że instalujesz sobie program_do_pisania_dokumentow, który okazuje się że zajmuje 3MB na dysku. No trochę podejrzane co nie? A to dlatego, że podczas instalacji program_do_pisania_dokumentow automatycznie zainstalował się też program_do_wyświetlenia_listy_czcionek, program_do_autokorekty, program_do_obslugi_kopiowania itd. itp.
Problem się pojawia, gdy program_do_pisania_dokumentow potrzebuje programu_do_autokorekty w wersji 1.2.3, a program_do_pisania_maili potrzebuje programu_do_autokorekty w wersji 2.3.4 i te wersje nie są ze sobą kompatybilne Temu też zapobiega docker, bo każdy program ma swój własny kontener, a w nim swoje własne środowisko ze wszystkimi dziwnymi rzeczami których potrzebuje
Trzecia sprawa - to zmniejsza wektor ataku. Bo nawet jeśli ktoś przejmie kontrolę nad kontenerem w którym jest np. serwer mastodona, to (jeśli wszystko jest prawidłowo ustawione i sam docker nie ma w sobie jakiejś luki) nie ma dostępu do kontenera w którym jest np. serwer www, albo innego kontenera w którym jest serwer nextcloud
No i to tak mniej więcej wygląda, sorki za giga długi post
@jeder@chlopmarcin No właśnie tak jak na początku bardzo mi się podobał, tak teraz trochę stracił w moich oczach. Ale nadal to znacznie wygodniejsze rozwiązanie niż instalowanie wszystkiego ręcznie na czystym systemie. I nadal jestem wielkim fanem Proxmoxa i instalowania wszystkiego w osobnym kontenerze (taki setup mam na serwerze w domu) ale nie ma szans że ten VPS mi to uciągnie. No i proxmox powoduje że backupowanie, snapshotowanie i przywracanie tych backupów to piękna sprawa