Nareszcie po wielu latach w głowach posłów pojawił się pomysł stworzenia państwowego e-dziennika lekcyjnego na cały kraj. Pomyśleć, że zaczęło się od straszenia pozwami studenciaka klepiącego po godzinach apkę na Androida... Chcieli coś zarobić, a zapewne dostaną rykoszetem