ustawiłem fedorę. ma wszystko czego potrzebuję, poza sensownym auto-OCR zdjęć. feature którego jeszcze długo nie będzie, jeśli w ogóle się pojawi. teoretycznie mógłbym od razu przejść na LibreOffice i pisać rzeczy do pokończenia do tego roku. w praktyce muszę pomyśleć czy chcę syncować Nextclouda. miała być jednostronna kopia, dwóch kopii naraz ten dysk nie pomieści. nie przypatrywałem się zastępnikom outlooka, czas najwyższy. i tym pod macos i tym pod linuxa